wtorek, 14 czerwca 2016

Ten Idealny Moment

Będąc u rodziców któregoś razu przypadkowo spotkałem Gustawa, stacjonującego teraz na Opolszczyźnie (jaki ten świat mały). Od słowa do słowa wręczył mi powyższego zina. Mamy tu kompilację dwóch zinów Idealnego Momentu i Tego Momentu. Ten moment to mini foto zine Rava znanego z kilku konkretnych pozycji, w środku same zdjęcia z koncertów czy wojaży Rafała.Generalnnie nie ma się nad czym rozpisywać.

Idealny Moment już kiedyś opisywałem i nic się w tym temacie nie zmieniło. Zine w klimatach SxE, dalej pisany w infantylny (jak dla mnie sposób). Kilka artykułów, wywiady m.in. z You Better Run i nic pozadto. A no i dalsza część przepytywania grafficiarzy. W dalszym ciągu nie moja bajka.

robs27@wp.pl


Wygrać Nowe Życie # 2

Wygrać Nowe Życie t stosunkowo nowy tytuł. Edytorem jest Paweł, który wcześniej popełnił kilka numerów Hide and Seek (albo jakoś tak). WxNxZx dla odmiany jest zinem w klimacie straight edge/vegana ale bez zbytniego nadęcia. Dwójkę wymieniłem się z Pawłem za jedynkę hehe, tak więc chyba tytuł mu schodzi.

Pierwsze co rzuca się w oczy to pełen profesjonalizm, kredowy papier, drukarnia, zajebisty skład. Czasami mi to przeszkadza jak jest za profesjonalnie ale akurat tutaj wszystko jest ok. W środku do poczytania wywiady z: Eye For An Eye, Marksman, Vicious Reality, Astrid Lindgren, Lie After Lie i Hope You Die. Czyli generalnie nie moje klimaty ale wywiady czyta się dość fajnie. Do tego relacja z wakacji, kilka przepisów, jakieś recenzje itp. Do tego kilka trzymających poziom artykułów. Do tego dwa, których nie dałem rade zmęczyć (a rzadko mi się to zdarza), mianowicie historia ruchu SxEx i Animal Liberation Front.

Podsumowując zine w porządku, nie do końca moje klimaty ale naprawdę daje radę. Chyba już nawet wyszedł nr 3ci tak więc uderzać do Pawła. maila nie mogę znaleźć ale kto będzie chciał to sobie poradzi.



czwartek, 3 marca 2016

Apocalyptic Rites # 7

AxRx wychodzi już od jakiegoś czas ale nr 7my to mój pierwszy kontakt z tym tworem. I jest to kontakt bardzo pozytywny.

Apocalyptic Rites to zine typowo "metalowy". W odróżnieniu do większości tego typu zinów brakuje mu pewnego nadęcia i jakiś dziwny ideologii. W środku dość sporo czytania, masa wywiadów (m.in Rapture, Just Before Dawn, Ancient Crypts, Possession, Eternal Rot, Bolzer i wiele innych), kupę recenzji muzycznych jak i zinowych i dwa artykuły (o trudach bycia edytorem zina i o egzorcyzmach).

Zine trzyma wg mnie dość wysoki poziom, widać że Robin nie robi go od wczoraj. Owszem zdarzają się słabsze wywiady ale to dlatego, że odpowiadający olali pytania albo mają najebane pod kopułą. Zawsze mnie zastanawiało po co zespoły odpowiadają na wywiady jeśli nie mają bądź też nie chcą nic ciekawego przekazać. Zine jest oczywiście robiony klejem i nożyczkami plus ksero, dla mnie to plus hehe.

Jak dlamnie to warto sprawdzić Robinowego zine ponieważ jest jednym z lepszych jakie ostatnio czytałem. Ponadto piszcie do Robina bo gość ma dość fajen rzeczy w distro.

apocalyptic_rites_zine@wp.pl

wtorek, 1 marca 2016

Sebetvor # 2

Znowu Czechy. Nie wiem, czasem mam więcej zinów czeskich niż polskich. Czy ich tam wychodzi więcej to nie wiem? Może po prostu czesi są bardziej kumaci. Ostatnio coraz częściej na pytanie "czy zine jest dostępny i jak można go zdobyć?" dostaję odpowiedź "Tak". Po co robić zina skoro nie zależy ci żeby ktoś go przeczytał? Z grzeczności niektórzy mogliby odpisać "tak, prześlij pieniądze tu i tu...". Ale dobra coś mnie poniosło nie w te rejony co trzeba. Żeby nie było z gościem z Sebetvor też jakoś nie mogłem się zgrać(ale to raczej z mojej winy) ale koniec końców dostałem go w łapy.

Pierwsze co się rzuca w oczy to zajebista strata miejsca ale jak się człowiek przyjrzy to nie jest to strata tylko bardzo fajny skład. Już dawno nie widziałem tak fajnie złożonego zina za pomocą kleju i nożyczek. Dużo grafik, rysunków itp, rozwaliły mnie zdjęcia z monitoringu "podrzucacza śmieci". Z treścią trochę gorzej a poczytać można wywiady z Mr. Nobody, Mayhem longboards(producent deskorolek), Made By The Fire, Sajjanu, Petromila, Goulash Crew. Do tego kilka przy długich relacji z koncertów, wierszy i artykułów, które z powodu bariery językowej były dla mnie nie do przejścia. Aha, tak zine jest o czesku.

Podsumowując Sebetvor to bardzo fajny zine. Super złożony, z treścią już trochę gorzej. Nie wiem czy jest jeszcze dostępny bo mój egzemplarz ma numer 84/101. Miałem jakieś wolne kopie ale je zhandlowałem:). Jakby co to walcie do autora:

sebetvor@gmail.com

środa, 16 grudnia 2015

R'Lyeh' # 12

Z jakąś tam sobie znaną systematycznością znowu atakuje Adrian. Jest to już 12 atak czyli było tego całkiem sporo. Nie wiem co tu za dużo można pisać bo chyba wszyscy wiedzą, że to jeden z najlepszych zinów w Polsce kręcących się po scenie metalowej.

Na początek wygląd. Drukarnia kredowy papier itp, wygląda to jak jakiś Megasin czy coś. Wszystko ładnieci czytelne poskładane (komputerowo), dużo grafik. O dziwo nie traci to podziemnego charakteru.

Z przepytywanych kapel to można wymienić z grubsza fajniejsze rozmowy z Evil Machine, Pawlakiem z Open Casket, Incantation, Deceased, Antichrist Hooligans, Fantrash... A jest tego duuuuużżżżo więcej. Do tego stałe rubryki czyli pomyłki undergroundu (tym razem WarSaw), metal zza krat (tym razem klawisz)i nie ukrywam, że głównie na tym skupiam swoją uwagę. Ardrian ma bardzo cięte pióro można powiedzieć hehe. Do tego masa recenzji muzyki i zinów, relacje z koncertów (czyżby Szpon wracał do żywych i to jego wypociny z Francji można poczytać?), kolumn, rubryczek. W zasadzie nie ma za bardzo się rozpisywać najlepiej samemu sprawdzić bo to chyba trochę aż wstyd nie znać.

Podsumowując (choć nie wiem po chuj)jeden z lepszych zinów tego roku jaki miałem w łapach.




hellishband@o2.pl

sobota, 31 października 2015

Burning Abyss # 8

Jakiś czas temu przy okazji powrotu Infernal Death zacząłem nadrabiać zaległości w zinach obracających się kręgach metalowych. Jakoś pierwszy na tapetę poszedł Burning Abyss.

Nazwa od kilku lat obijała mi się o uszy ale jakoś nigdy nie wpadł w moje łapska. Po rozpakowaniu pierwsze co przyciągnęło moją uwagę to, to że zine jest po angielsku hehe. Dobrze, że na kiblu łapie mi wifi i działa google translator. Druga rzecz to to, że zine jest wydany w pełni profesjonalnie (tak jak R'Lech czy swego czasu Mega Sin).

W środku masę czytania. Z ciekawszych rzeczy to wywiady z Immolation (mega obszerny i treściwy), Medico Peste, Necros Christos, fajny artykuł o Massacra. Do tego kupa rzeczy mniej ciekawych ale wszystko na odpowiednim poziomie. Oczywiście z obowiązku napiszę, że zine zawiera full recenzji zarówno muzyki jak i zinów. Brakuję mi tu za to jakiś artykułów. Coś tam niby jest o ulubionych, klasycznych albumach ale trochę mało. Do tego trochę takie czepianie się na siłę np. słabego angielskiego innych edytorów. Mi to nie przeszkadza, pewnie jakby Maciek poczytał Los Alamos to by zwątpił hehe. Czasem tez wydaje mi się, że na siłę próbuje promować swoją kapelę, ale w końcu jego zine, może robić co chce.

Ogólnie wszystko cacy, super skład niezła treść. Kilku rzeczy mi zabrakło ale kogo to obchodzi. Oprócz zina gość prowadzi distro gdzie można dorwac kilka fajnych rzeczy ale można kupić też stare taśmy Sepultury za jakieś 30 zeta hehe. Pewnie 9tkę też łyknę jak wyjdzie.

b_abyss@interia.pl


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Posthuman#7

Minęło trochę czasu i David standardowo atakuje z nowym/starym tytułem.

W paczce oprócz papryki znalazłem tego zina. Już teraz nie pamiętam ale to pierwszy albo drugi numer, który wyszedł po angielsku. Poprzednie były po węgiersku czyli można sobie było pooglądać obrazki. W tym numerze David praktycznie już całkowicie odszedł od metalu. Jak dla mnie to nawet ok, chociaż przez to ciężko mi wyłapać różnica pomiędzy Posthuman a Arch Vile. Po co robić ten sam zin pod różnymi tytułami? Nie wiem i pewnie się już nie dowiem.

Ale dobra co tam Davidek nam przygotował? Ogólnie jest tego dosyć sporo, z wywiadów m.in:Skruta, Brunner Todesmarsch/Smrt zine, Piss Piss Piss, Wasted Struggle, PFA i jeszcze trochę. Oprócz tego recenzja jakiegoś filmu anime czy trylogii Tetsuo (patrz okładka). Do tego trochę przemyśleń Davida odnośnie związku człowieka z technologią w dzisiejszym świecie. Na koniec duuużo recenzji muzyki, zinów czy nawet jakiś książek.

Podsumowując. Tak jak każdy twór Davida Posthuman trzyma poziom, zarówno merytorycznie jak i graficznie. Do tego całość zrobiona została z flyersów czyli recykling 100%.

Ja tam czekam na te Tokajskie legendy, choć widziałem, że wyszedł chyba niezły zin-wariacja na temat facebook. Muszę sprawdzić!!

www.posthuman.hu